Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty
06 lutego, 2018
17 grudnia, 2017
03 grudnia, 2017
04 listopada, 2017
11 listopada, 2016
22 lipca, 2016
06 sierpnia, 2015
07 grudnia, 2014
03 marca, 2014
28 stycznia, 2014
10 stycznia, 2014
Grateful - for not very advanced learners
po polsku brzmi kiepsko: wdzięczność, projekt wdzięczności... właściwie nic odkrywczego
However grateful project sounds like a bit creative, joyful and nice project and life style. It is good to remember it and remind oneself /others about it;)
more info: http://film-english.com/2014/01/07/365-grateful/
ps.dzięki łukasz!
However grateful project sounds like a bit creative, joyful and nice project and life style. It is good to remember it and remind oneself /others about it;)
more info: http://film-english.com/2014/01/07/365-grateful/
ps.dzięki łukasz!
15 sierpnia, 2013
Mrożek
"Urodziłem się 29 czerwca 1930 roku. Nie pamiętam, jak to się stało, i muszę tylko w to wierzyć. Zapytany przed sądem, czy urodziłem się rzeczywiście, nie mógłbym przysiąc, bo osobiście niczego sobie nie przypominam. Jeżeli istnieje jakieś inne życie po śmierci, prawdopodobnie tak samo nie będę pamiętał mojego umierania. Trochę to smutne, bo to znaczy, że ani tego, że jesteśmy, ani tego, że nas nie ma, nie możemy być pewni".
"To, co mija, jeżeli jest piękne, tym cenniejsze jest, że nietrwałe. Czy zatem wszystko, co śmiertelne, nie zasługuje na więcej względów niż wszystko, co wieczne?"
"Historia świata jest historią brutalnego ucisku kobiet, dzieci, artystów przez mężczyzn… Nie lubię męskości… Określenie „zniewieściały” jest w gruncie rzeczy określeniem pochlebnym. Oznacza ono, że dany osobnik często się myje, nie lubi zabijać ludzi, zdolny jest do współczucia, nie lubi wrzeszczeć i pchać się, żeby udowodnić swoją ważność. Kobiety znają wartość życia ludzkiego, nie tylko dlatego, że rodzą ludzi, ale także dlatego, że ich wychowują i wiedzą, jaka to męka, odpowiedzialność i wysiłek. Mężczyźni nie wychowują dzieci, w najlepszym wypadku na pierwszego oddają na ten cel pewną ilość pieniędzy. Nic dziwnego, że potem masakra może wydać im się zajęciem nie tylko lubym, ale i pożytecznym".
"Obecność ludzi, których lubię. Nie dlatego, że coś mi powiedzą, ale dlatego, że czuję, że oni czują, że oni nie mają mi nic do powiedzenia, to samo co ja, wobec tego nie ma fałszywej przynajmniej sytuacji, możemy spotkać się bez udawania. A to już bardzo dużo, chociaż także nic. Bo wydaje mi się, że w najlepszym wypadku można jeszcze powiedzieć coś sobie samemu, i to rzadko, i nawet nie musi to być coś bardzo mądrego. To, że uda się sobie cokolwiek powiedzieć, to już bardzo pociesza".
"Właściwie nie wiadomo, co to znaczy dzień stracony czy nie stracony. Wszystkie są chyba tak samo nie stracone jak i stracone."
"Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby do na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie."
wystarczy cytatów...
Sławomir Mrożek (29.06.1930-15.08.2013)
(*)
"To, co mija, jeżeli jest piękne, tym cenniejsze jest, że nietrwałe. Czy zatem wszystko, co śmiertelne, nie zasługuje na więcej względów niż wszystko, co wieczne?"
"Historia świata jest historią brutalnego ucisku kobiet, dzieci, artystów przez mężczyzn… Nie lubię męskości… Określenie „zniewieściały” jest w gruncie rzeczy określeniem pochlebnym. Oznacza ono, że dany osobnik często się myje, nie lubi zabijać ludzi, zdolny jest do współczucia, nie lubi wrzeszczeć i pchać się, żeby udowodnić swoją ważność. Kobiety znają wartość życia ludzkiego, nie tylko dlatego, że rodzą ludzi, ale także dlatego, że ich wychowują i wiedzą, jaka to męka, odpowiedzialność i wysiłek. Mężczyźni nie wychowują dzieci, w najlepszym wypadku na pierwszego oddają na ten cel pewną ilość pieniędzy. Nic dziwnego, że potem masakra może wydać im się zajęciem nie tylko lubym, ale i pożytecznym".
"Obecność ludzi, których lubię. Nie dlatego, że coś mi powiedzą, ale dlatego, że czuję, że oni czują, że oni nie mają mi nic do powiedzenia, to samo co ja, wobec tego nie ma fałszywej przynajmniej sytuacji, możemy spotkać się bez udawania. A to już bardzo dużo, chociaż także nic. Bo wydaje mi się, że w najlepszym wypadku można jeszcze powiedzieć coś sobie samemu, i to rzadko, i nawet nie musi to być coś bardzo mądrego. To, że uda się sobie cokolwiek powiedzieć, to już bardzo pociesza".
"Właściwie nie wiadomo, co to znaczy dzień stracony czy nie stracony. Wszystkie są chyba tak samo nie stracone jak i stracone."
"Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby do na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny? Dwa takie same kamienie."
wystarczy cytatów...
Sławomir Mrożek (29.06.1930-15.08.2013)
(*)
11 lipca, 2013
Rozmowy z Babcią
Ola rozważa pójście do fryzjera z Mają. Mówi:
-sama jej kiedyś obcinałam włoski ale teraz jest bardziej wyrywna
- no to jak nierówna to musisz iść z nią do fryzjera;)
10 lipca, 2013
Zupa pomidorowa z kaszą jeczmienną
Babcia ugotowała dziś zupę pomidorową na:
- kapuście
- 1 pomidorze
- włoszczyźnie
- jakiejś wkładce mięsnej (nie chciałam dopytywać).
Na koniec dodała do tego kaszę jęczmienną;), bo myślała że to ryż długogotujący:
- próbowałam przeczytać i tak licząc mniej więcej wielkość tych słów oszacowałam, że to może być ryż - wyjaśniła Babcia;)))
Zupa pomidorowa (po dodaniu pomidorów i śmietany) z kasza jęczmienną była ok. Anton zjadł ze smakiem, Celka odmówiła (za to ja zjadłam:).
- kapuście
- 1 pomidorze
- włoszczyźnie
- jakiejś wkładce mięsnej (nie chciałam dopytywać).
Na koniec dodała do tego kaszę jęczmienną;), bo myślała że to ryż długogotujący:
- próbowałam przeczytać i tak licząc mniej więcej wielkość tych słów oszacowałam, że to może być ryż - wyjaśniła Babcia;)))
Zupa pomidorowa (po dodaniu pomidorów i śmietany) z kasza jęczmienną była ok. Anton zjadł ze smakiem, Celka odmówiła (za to ja zjadłam:).
20 lutego, 2013
o przemijaniu
muszę kiedyś zdobyć się na dłuższy wpis o tym, jak bardzo przemijanie mi doskwiera, czas przelatuje za szybko, odmierzając niepostrzeżenie kolejne fazy życia
oraz o tym, jak gnam, ciągle zmierzam dokądś i pędzę (choćby myślami) w przyszłość...
tymczasem zdanie z literatury cytuję, jeszcze sama nie deklarując takich oto możliwości świata przyjmowania:
"[...]Grażynka uważała utratę za tak samo konieczną część życia jak przyjemne niespodzianki. Właściwie to, że szczęście mija, a nie trwa, że ludzie raczej odchodzą, niż zostają, że na przykład wraca się do Napoleonówki z tańców w Gorzkowickiej remizie, a po Ciociach Herbatkach nie ma śladu, tylko zapach lawendy i parę błękitnych kropli likieru w kieliszku, i że życie po tym toczy się dalej, że dalej chce się tańczyć, kochać i oblizywać palce poklejone słodkim sokiem, było dla niej oczywiste." (Chmurdalia, J. Bator, s 139)
oraz o tym, jak gnam, ciągle zmierzam dokądś i pędzę (choćby myślami) w przyszłość...
tymczasem zdanie z literatury cytuję, jeszcze sama nie deklarując takich oto możliwości świata przyjmowania:
"[...]Grażynka uważała utratę za tak samo konieczną część życia jak przyjemne niespodzianki. Właściwie to, że szczęście mija, a nie trwa, że ludzie raczej odchodzą, niż zostają, że na przykład wraca się do Napoleonówki z tańców w Gorzkowickiej remizie, a po Ciociach Herbatkach nie ma śladu, tylko zapach lawendy i parę błękitnych kropli likieru w kieliszku, i że życie po tym toczy się dalej, że dalej chce się tańczyć, kochać i oblizywać palce poklejone słodkim sokiem, było dla niej oczywiste." (Chmurdalia, J. Bator, s 139)
08 grudnia, 2012
"updatuje"
Zmiany są dobre, podobno. Znowu nagle przyszła zima, nie podoba mi się to... co roku ta zmiana mnie męczy;)
Zmiana na blogu to hi-tech aktualizacja: widok dynamiczny ma odpowiadać na oczekiwań odbiorców - każdemu według potrzeb hehe. Podoba mi się opcja snapshot i flipcard. Zapraszam do wypróbowania;)
Zmiany są dobre!
Zmiana na blogu to hi-tech aktualizacja: widok dynamiczny ma odpowiadać na oczekiwań odbiorców - każdemu według potrzeb hehe. Podoba mi się opcja snapshot i flipcard. Zapraszam do wypróbowania;)
Zmiany są dobre!
16 listopada, 2012
uczę się
“Your time is limited, so don't waste it living someone else's life. Don't be trapped by dogma - which is living with the results of other people's thinking. Don't let the noise of other's opinions drown out your own inner voice. And most important, have the courage to follow your heart and intuition. They somehow already know what you truly want to become. Everything else is secondary.”
Steve Jobs
ps. mam nowy Iphone;)
Steve Jobs
ps. mam nowy Iphone;)
23 lutego, 2012
06 grudnia, 2011
"fajny film wczoraj widziałam"
Biopic of Temple Grandin, an autistic woman who overcame the limitations imposed on her by her condition to become an expert in the field of animal husbandry. She developed an interest in cattle early in life while spending time at her Aunt and Uncle's ranch. She did not speak until age four and had difficulty right through high school, mostly in dealing with people. Her mother was very supportive as were some of her teachers. She is noted for creating her 'hug box', widely recognized today as a way of relieving stress and her humane design for the treatment of cattle in processing plants, even winning an award from PETA. Today, she is a professor at Colorado State University.
strona dr Temple Grandin: http://www.templegrandin.com/
strona dr Temple Grandin: http://www.templegrandin.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















