Sent from mobile device, pls excuse my brevity
Najpierw wszystko wydaje ci się obce, nowe, niezbyt wygodne. Cieszysz się, że masz 1 piekarnię blisko, ale po kilku tygodniach już wiesz, że to nie jest najlepsze miejsce na kupowanie pieczywa. Próbujesz szukać swoich najwygodniejszych ścieżek, początkowo podróżujesz jedną i tą samą trasą, wydaje się najwygodniejsza, bo znana...
Po 3 tygodniach tutaj przechodzę do kolejnego etapu. Zaczęłam od szukania tras biegowych - odkąd biegam, uznaję, że to najlepszy sposób na poznawanie terenu/miasta/nowego miejsca. Mam już trasę na 12 i więcej km, wiem, gdzie jest najbliższy (jedyny) Parkrun i ogromny las; wiem, że tam zawsze będzie więcej cienia. Mam też do wyboru trasę na ok 5k, najszybszą do wygodnego biegania po parku i trasę częściowo "miastową" do pałacu i z powrotem - z tej chyba będę najczęściej korzystała.
Przez ostatnie 3 tyg. miałam też jedną trasę do Instytutu, bardzo urokliwą przez trasę parkowo-leśną - dziś rozpoczęłam eksplorowanie, łączenie kropek na mapie w głowie, pojechałam z domu w prawo i cały czas prosto - znałam już trasę, bo to wzdłuż linii tramwajowej... wydawała się dłuższa, a dziś okazało się, że może być szybsza i krótsza o 300-500 m może... Ciesze się, że mam wybór: przez Waldstadt lub Oststadt, przez las/park, domki letniskowe lub ulicą, obmyślam wygodną podróż na czas jesieni i zimy... a dopiero środek lata;)
fotka ze "starej" trasy:
Az nie mogłam spac, tyle zaplanowałam do oglądania ciekawych filmów:
MINARI (2020), prod. USA
Eleonor the Great, (2025), prof. USA
RODZINA DO WYNAJĘCIA (2025), prod. Japonia, USA
Wartość sentymentalna (2025), prod. Dania, Francja, Niemcy, Szwecja, Norwegia,
polecam szczególnie MINARI...
Pierwsze co rzuca się w oczy w USA, to nierówności społeczne: piekne enklawy bogatego hollywood czy nowoczesnego SF oraz biedne ulice downtown w LA czy SF, slumsy i małe opustoszałe (jakby) miasta...
Biedni ludzie są wszędzie, ale ich mniej widać... w dużych miastach Kaliforni nie trzeba ich szukać, po prostu są... (co ciekawe duzo więcej widziałam bezdomych i uzaleznionych/odurzonych narkotykami mężczyzn niż kobiet na ulicach)...
The ultimate measure of a man is not where he stands in moments of comfort and convenience but where he stands at times of challenge and controversy.
No. No, we are not satisfied, and we will not be satisfied until justice rolls down like water and righteousness like a mighty stream. (source)