20 marca, 2011
10 marca, 2011
08 marca, 2011
dzien kobiet
A w ostatnia niedziele MANIFA przeszła przez Warszawę pod hasłem:
WY-ZYSK, nasza strata!
tu więcej:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9207595,Rozpoczela_sie_Manifa___Chcemy_zdrowia__nie_zdrowasiek_.html
WY-ZYSK, nasza strata!
tu więcej:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9207595,Rozpoczela_sie_Manifa___Chcemy_zdrowia__nie_zdrowasiek_.html
06 marca, 2011
05 marca, 2011
15 lutego, 2011
Archiwum Serc
Do 20 marca jest akcja Boltańskiego w CSW - można wziąć udział w projekcie archwium serc: nagrać 40 sek bicia swojego serca i otrzymać kopie na płycie...
My już mamy nagranie serca Naszej C. ;)))
Każde nagranie jest zachowane w trzech kopiach: 1) jest na wyspie Teshima, na Morzu Japońskim, gdzie artysta tworzy archiwum zapisów bicia serca, 2) pozostanie w archiwum Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, a 3) jest własnością osoby, która wzięła udział w projekcie.
Koszt: 10 zł za płytę i wieczność bicia serca.
Sztuka uwiecznia;)
Eviva l'arte!
My już mamy nagranie serca Naszej C. ;)))
Każde nagranie jest zachowane w trzech kopiach: 1) jest na wyspie Teshima, na Morzu Japońskim, gdzie artysta tworzy archiwum zapisów bicia serca, 2) pozostanie w archiwum Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, a 3) jest własnością osoby, która wzięła udział w projekcie.
Koszt: 10 zł za płytę i wieczność bicia serca.
Sztuka uwiecznia;)
Eviva l'arte!
25 stycznia, 2011
Raport mniejszości
Po konferencji "Internauci o uchodźcach" polecam artykuły na temat projektu "Raport mniejszości":
Przeprowadzono pilotażowe badanie języka używanego w internecie wobec mniejszości, zwłaszcza uchodźców, żyjących w Polsce. To dopiero pierwszy etap projektu...
PAP
GW Białystok
telewizja Białystok
i sam raportmniejszosci.pl
Przeprowadzono pilotażowe badanie języka używanego w internecie wobec mniejszości, zwłaszcza uchodźców, żyjących w Polsce. To dopiero pierwszy etap projektu...
PAP
GW Białystok
telewizja Białystok
i sam raportmniejszosci.pl
03 stycznia, 2011
whisky tour
z gaelickiego (uisge beatha) to woda życia;
w pisowni irlandzkiej i amerykańskiej Whiskey;
kojarzona najczęściej ze Szkocją...
Wszystkiego dobrego w Nowym 2011 R.!
w pisowni irlandzkiej i amerykańskiej Whiskey;
kojarzona najczęściej ze Szkocją...
Wszystkiego dobrego w Nowym 2011 R.!
01 stycznia, 2011
26 grudnia, 2010
19 grudnia, 2010
przedświątecznie
Akcja anty-karpiowa już całkiem dobrze działa w mediach (ja przynajmniej 3 razy dziennie słysze reklamy w radiu). I dobrze.
Ale niestety świąteczna rzeź karpi ciągle się dzieje:
patroszą żywe ryby!
transportują ryby bez tlenu; podduszają w sklepach!
nieumiejętnie uśmiercają!
Zatem tylko przypomnę o mojej notce rok temu: jak ktoś bardzo lubi karpia na wigilie, to proszę kupcie zamrożonego lub zabitego (czy kurczaka lub świnię kupujemy żywą w sklepie, aby ja zarżnać potem w domu?) Zapraszam też do ciekawych stron na ten temat:
Klub Gaja
20.grudnia - Dzień Ryby
Empatia.pl
Wywiad z Robertem Makłowiczem
Myślę, że dobrym pomysłem jest też zwracanie uwagi na warunki, w jakich karpie są trzymane; im więcej osób kupi rybę w miejscu "przyjaznym karpiom", tym większe prawdopodobieństwo, że więcej sprzedawców też na to zacznie zwracać uwagę (liczy sie utarg!). Dziwię się, że Sanepid, policja, i inne instytucje nie robią jeszcze "nalotów" na sklepy... przecież mogą! Może warto obywatelsko donosić na miejsca, gdzie kręgowce są męczone i niehumanitarnie zabijane? Ryby to takie same stworzenia jak pies czy kot... Może, jak zobaczymy gdzieś w supermarkecie/sklepie/stoisku nieludzkie/nierybie warunki, warto zadzwonić na policję? A nuż ktoś jeszcze się zainteresuje?
Kropla drąży skałe, a małymi kroczkami możemy zmienić system/tradycję...
Ale niestety świąteczna rzeź karpi ciągle się dzieje:
patroszą żywe ryby!
transportują ryby bez tlenu; podduszają w sklepach!
nieumiejętnie uśmiercają!
Zatem tylko przypomnę o mojej notce rok temu: jak ktoś bardzo lubi karpia na wigilie, to proszę kupcie zamrożonego lub zabitego (czy kurczaka lub świnię kupujemy żywą w sklepie, aby ja zarżnać potem w domu?) Zapraszam też do ciekawych stron na ten temat:
Klub Gaja
20.grudnia - Dzień Ryby
Empatia.pl
Wywiad z Robertem Makłowiczem
Myślę, że dobrym pomysłem jest też zwracanie uwagi na warunki, w jakich karpie są trzymane; im więcej osób kupi rybę w miejscu "przyjaznym karpiom", tym większe prawdopodobieństwo, że więcej sprzedawców też na to zacznie zwracać uwagę (liczy sie utarg!). Dziwię się, że Sanepid, policja, i inne instytucje nie robią jeszcze "nalotów" na sklepy... przecież mogą! Może warto obywatelsko donosić na miejsca, gdzie kręgowce są męczone i niehumanitarnie zabijane? Ryby to takie same stworzenia jak pies czy kot... Może, jak zobaczymy gdzieś w supermarkecie/sklepie/stoisku nieludzkie/nierybie warunki, warto zadzwonić na policję? A nuż ktoś jeszcze się zainteresuje?
Kropla drąży skałe, a małymi kroczkami możemy zmienić system/tradycję...
Pobierz kartkę i wyślij do
Głównego Lekarza Weterynarii
e-mail: janusz.zwiazek@wetgiw.gov.pl
11 grudnia, 2010
30 listopada, 2010
świeta
21 listopada, 2010
20 listopada, 2010
fajnie, że wiem, że mam wybór; szkoda tylko, że mało wiem, jak wybierać
kłopoty z tymi wyborami:
- brak informacji o sposobie głosowania (ile krzyzyków, na jakich kartach?);
- dezinformacja dot czasu trwania wyborów: od 6.00 do 20.00 czy od 8.00 do 22.00 (tym razem do 22.00!!!);
- brak informacji o kandydatach: mało w sieci, ulotki walaja się gdzieś pod śmietnikiem, nic z tego nie wynika...
;(
oj, szkoda
nie zachęca to do głosowania osób, które nigdy za bardzo "nie partycypowały w demokracji lokalnej", ani tych, którzy dopiero zaczynają...
PS. na gazecie.pl instrukcja, jak głosowac pojawiła sie w dniu wyborów o godz 8.00 (ostatnia aktualizacja 10.23)!
18 listopada, 2010
trzeba sie troche zorientowac
Uważam, że wciąż monitoringi wszelkie i akcje propagandowe słabo jednak działaja przed wyborami - zamiast narzekać wziełam sprawy w swoje ręce i przeszukałam, co w sieci na temat najbliższych wyborów.
Polecam ciekawe linki:
Oj dużo jeszcze pracy przede mną (aby odszukać info i poznać kandydatów) i przed kandydatami tej i nastepnych kadencji (aby się bardziej uwidocznić w sieci;)
Polecam ciekawe linki:
- wyszukiwarka kandydatów i fajna strona "Mam prawo wiedzieć" - niestety mało kandydatów wypełniło ankiety (nie promują się w sieci?!!!), więc trudno liczyć tu na jakieś porównania ;
- zabawna jest gra "gruszki na wierzbie" gdzie przypomina się niektóre hasła wyborcze;
- oficjalna strona PKW ma listy kandydatów i "geografię" wyborów - bardzo przydatne, aby zapoznać się wcześniej z nazwiskami
Oj dużo jeszcze pracy przede mną (aby odszukać info i poznać kandydatów) i przed kandydatami tej i nastepnych kadencji (aby się bardziej uwidocznić w sieci;)
09 listopada, 2010
podmiotowe traktowanie pacjenta
Według międzynarodowych specjalistów od internetu (zasłyszane z konferencji World Internet Project 2010) w dobie rozwoju nowych technologii ludzie mają nieco inne oczekiwania wobec kontaktu z lekarzami - nie potrzebują tylko "recepty", ale chcą rzeczowej i fachowej rozmowy i wiedzy, którą lekarz powinien umieć przystępnie przekazać i przedyskutować z pacjentem. Pacjenci bowiem coraz częściej przygotowują się merytorycznie do kontaktu z lekarzami poprzez m.in zdobywanie informacji w internecie (jest to mniej lub bardziej rzetelna wiedza). Lekarze w Polsce całkowicie odrzucają myśl, że mają rozmawiać z pacjentami na tematy fachowe. Wyśmiewają też korzystanie z internetu jako źródła wiedzy medycznej.
Ostatnio min zdrowia wspomniała, że lekarze mają na studiach uczyć się empatii oraz komunikacji z pacjentami - oczywiście reforma taka jest dopiero w planach. A obecnie mamy do czynienia z rosnąca frustracją ludzi, którzy wybierają się do lekarzy...
Odkąd odwiedzam częściej ośrodek zdrowia, również spotykam się ciągle z lekceważącym stosunkiem lekarek w stosunku do matek, które z troską dopytują o problemy zdrowotne ich pociech i różne medyczne nowinki. Trzeba się mocno uzbroić w cierpliwość, pancerz asertywności i poczucia własnej wartości, aby jakąś wiedzę i komentarze medyczne od lekarzy uzyskać. Niestety do dziś jeszcze nie trafiłam na dobrego pediatrę, z którym można normalnie rozmawiać. A dziś czytam o tym problemie w gazecie.pl...lekarze - już im nie ufam!
Pomijam oczywiście jedną wizytę prywatną u neurolożki, która była niezwykle miła i zaleciła "rytunowe" rehabilitacje na wszelki wypadek - ok, możemy nawet płacić, byle miec kontakt z lekarzem, który z nami rozmawia o zdrowiu naszego dziecka.
(Do tej pory miałam do czynienia z lekarzami tylko za pośrednictwem mojej babci, która sama należy do tzw "służby zdrowia" i jest traktowana w tym gronie w sposób uprzywilejowany - opowiada jednak czasem o żenujących kontaktach z niektórymi profesorami, którzy potrafią krzyczeć na pacjenta albo w ogóle z nim nie rozmawiać, tylko analizować wyniki badań i komentować coś na boku z pielęgniarką/innym lekarzem).
Myślę, że to już najwyższy czas, aby zrobić coś z tą patologią kontaktów interpersonalnych przedstawicieli "służby zdrowia!
Ostatnio min zdrowia wspomniała, że lekarze mają na studiach uczyć się empatii oraz komunikacji z pacjentami - oczywiście reforma taka jest dopiero w planach. A obecnie mamy do czynienia z rosnąca frustracją ludzi, którzy wybierają się do lekarzy...
Odkąd odwiedzam częściej ośrodek zdrowia, również spotykam się ciągle z lekceważącym stosunkiem lekarek w stosunku do matek, które z troską dopytują o problemy zdrowotne ich pociech i różne medyczne nowinki. Trzeba się mocno uzbroić w cierpliwość, pancerz asertywności i poczucia własnej wartości, aby jakąś wiedzę i komentarze medyczne od lekarzy uzyskać. Niestety do dziś jeszcze nie trafiłam na dobrego pediatrę, z którym można normalnie rozmawiać. A dziś czytam o tym problemie w gazecie.pl...lekarze - już im nie ufam!
Pomijam oczywiście jedną wizytę prywatną u neurolożki, która była niezwykle miła i zaleciła "rytunowe" rehabilitacje na wszelki wypadek - ok, możemy nawet płacić, byle miec kontakt z lekarzem, który z nami rozmawia o zdrowiu naszego dziecka.
(Do tej pory miałam do czynienia z lekarzami tylko za pośrednictwem mojej babci, która sama należy do tzw "służby zdrowia" i jest traktowana w tym gronie w sposób uprzywilejowany - opowiada jednak czasem o żenujących kontaktach z niektórymi profesorami, którzy potrafią krzyczeć na pacjenta albo w ogóle z nim nie rozmawiać, tylko analizować wyniki badań i komentować coś na boku z pielęgniarką/innym lekarzem).
Myślę, że to już najwyższy czas, aby zrobić coś z tą patologią kontaktów interpersonalnych przedstawicieli "służby zdrowia!
12 października, 2010
Co mamy wspólnego?
Andorra, Belgia, Dania, Finlandia, Gibraltar, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Liechtenstein, Norwegia, Portugalia, San Marino, Szwecja, Watykan i Włochy
co mamy z nimi wspólnego?
Darmową dostawę zakupów z AMAZON.co.uk!
wreszcie!
co mamy z nimi wspólnego?
Darmową dostawę zakupów z AMAZON.co.uk!
wreszcie!
10 października, 2010
Konsultacje społeczne na ul. Grochowskiej
W tygodniu, wg moich obserwacji, niewiele sie dzieje, za to w niedziele dużo ludzi siedziało i rozmawiało przed punktem konsultacyjnym - ciekawe, co zostanie zrobione z zebranymi pomysłami?
07 października, 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)

